Co się dzieje na świecie – 17.11.2018.

Kiedyś zapewne doczekam chwili, gdy bloger @Zdzich napisze, że to właśnie komuniści łapali Murzynów w Afryce i wywozili ich jako niewolników do USA.

Aktualnie pisze @Zdzich:  „Perpetual wars, czyli WIECZNE WOJNY stanowią marksistowską recepturę polityki żydo-komuy. Śpiewano o tym w Międzynarodówce:„Ruszymy z posad bryłę świata, dziś niczym, jutro wszystkim my!”..

Mówiąc o tych wojnach, prezydent Trump krytykowal poprzednie administracje za te wojny, które o mało co nie doprowadziły do NWO, czyli Nowego Porządku Świata z Rosją ponownie w rękach komunistów. Dla p.Białasa oraz p.Tiamat, to jest „chaotyczna mowa” „brednie”.
.
Prezydent Trump walczy z komunizmem, socjalizmem, globalizmem i NWO jak lew.
A tutaj w Neonie mamy p.Białasa i p.Tiamat, którzy walczą z Trumpem! Nic nowego.
.
PS: Nie ma rozkazu „strzelać do emigrantów”, a do tego maszerująca hołota komunistów z południa NIE są imigrantami, tylko – tak samo jak pani – idzie po benefity socjalne opłacane przez amerykańskich podaników. Proszę zauważyć, że nie chcą zostać w Meksyku i do Kuby też by nie poszli, pomimo że posługują się językiem hiszpańskim.

.

Odpowiada p.Tiamat:  Może pan się nauczy czytać amerykańskich publicystów i byłych kandydatów na prezydenta USA, np. dr. Ron Paula (republikanin z Teksasu).   Również polecam program publicystyczny USA pt. Watching the Hawks, który prowadzi syn amerykańskiego gubernatora Ventury razem z wnuczką wiceprezydenta Wallace’a i synem znanego amerykańskiego filmowca Olivera Stone’a. (Widać pan wie lepiej niż Amerykanie).
.
Ja nie mam zwyczaju odkrywania Ameryki i wymyślania legend. Wszystko, co piszę można znaleźć w amerykańskich mediach, raportach Kongresu i w oficjalnych mediach. Ja rozumiem, że ignoranci są wszechstronni.
.
Poprawka: Nigdy nie byłam na żadnym socjalu. Nie bylo takiej potrzeby. Socjal nie wystarczylby mi zresztą na moje potrzeby. Pana argumenty to jakiś dadaizm – dziecinada. Spróbuję odpowiedzieć na wszystkie pańskie argumenty.
.
— Tzw. niekończące sie wojny (perpetual wars)  to akurat podstawa amerykańskiej polityki zagranicznej. Proszę pokazać jedno państwo marksistowskie, które użyło broni atomowej przeciwko ludności, zwłaszcza cywilnej. Proszę pokazać jedno państwo marksistowskie, które bombarduje suwerenne państwa, i proszę wskazać choć jedno państwo marksistowskie, które handluje narkotykami czy nakłada sankcje gospodarcze na ‚nieposluszne’ kraje.
.
— Ani w Hiroszimie, ani w Nagasaki nie było żołnierzy. Byli sami cywile i była właśnie podpisywana kapitulacja, gdy Amerykanie zrzucili bomby atomowe na cywilne miasta.
W Jugosławii Amerykanie wymordowali bombami uranowymi ludność cywilną. W Iraku wymordowali ponad milion samych dzieci; w Libii, Afganistanie, Nikaragui, Panamie, Haiti – to jankesowskie zbóje napadają na ludność cywilną i okradają narody.
.
Nie wiem, czy to dlatego, że mają ‚marksistowską recepturę polityki żydo-komuny’ , czy dlatego, że największymi przyjaciółmi USA są Arabia Saudyjska i Izrael. Osobistym doradcą prezydenta jest ortodoksyjny syjonista blisko związany z partią Likud w Izraelu.
.
— Amerykański podatnik żyje na ziemi meksykańskiej! Teksas, Newada, Nowy Meksyk, Kalifornia – to meksykańskie terytoria zagarnięte przez jankesów.
.
— Mimo, że Amerykanie posługują się angielskim jezykiem, do więzień londyńskich wrócić nie chcą.
.
– Z pieniędzy podatnika amerykańskiego żyją jankesowskie oligarchy i dzieci prezydenta: cala rodzina mieszka w Białym Domu na koszt podatnika. Z pieniędzy podatnika żyją też amerykańskie banki, które co chwila podatnik musi wykupić, bo się banki zgrały np. na giełdzie.
.
— Nie wiem, w jaki sposób Trump walczy z NWO, skoro obiecuje rządzić światem i zmusza suwerenne państwa do podporządkowania się amerykańskim sankcjom. Właśnie Trump wprowadził faszyzm w Brazylii i ma ochotę napaść na Wenezuelę. Próbuje całkowicie podporządkowac Europę i w Polsce założyć stałe bazy okupacyjne. Indiom nie pozwolił handlować z Rosją. To Trump chce Iran zamorzyć głodem, w Syrii zmienić ‚reżim’  i wybranego przez naród prezydenta; okrada Nigerię z ropy, a w maleńkiej Mołdawii dostał właśnie odprawę.
.
Efekt prób Trumpowego globalizmu widać w Azji: całkowita kompromitacja w Korei Północnej, zbuntowana Japonia okupowana przez kowbojów właśnie zaprzyjaźniła się z Chinami, a Filipiny bezczelnie odmówiły zakupu broni z USA. Bardziej im się podoba broń rosyjska. Indie nie tylko zakupiły rosyjski system S-400, ale dolożyły do listy zakupów jeszcze rosyjskie fregaty. Coraz mniej jest chętnych na kupowanie amerykańskiego złomu. Europa się zbuntowała i nie ma zamiaru zerwać kontraktów handlowych z Iranem.
.
— W Meksyku nie ma komunizmu. Jest w Chinach. Trump nie ma odwagi zaczepić się z Chinami, choć próbuje dywersji na Tajwanie.
.
— Lwa to Trump przypomina tylko z fryzury.
.
Panie Zdzichu,
ani ja, ani pan Zygmunt nie walczymy z Trumpem. Z Trumpem walczy połowa ludności w USA. Mnie to wystarcza.
Jestem tylko świadkiem historii.
.
Napisała: Tiamat
Reklamy

Iran uderzony dwa razy, Rosja działa -16.11.2018.

Iran został trafiony dwa razy. Został odcięty od międzynarodowego systemu płatniczego SWIFT, co znacznie komplikuje handel Iranu ze światem zewnętrznym i zmniejsza jego dostawy ropy naftowej.

Druga zła wiadomość: niemiecka firma Wintershall, która buduje Nord Stream II, również opuściła Iran. SWIFT i Wintershall podjęły własne decyzje, ale pod presją ze strony Stanów Zjednoczonych. W nocy z 5 na 6 listopada weszły w życie najsilniejsze amerykańskie sankcje przeciwko Iranowi. Waszyngton zakazał Teheranowi eksportu irańskiej ropy i nałożył ograniczenia na operacje z Centralnym Bankiem Republiki Islamskiej.

.

W formie „marchewki” Donald Trump tymczasowo zezwolił niektórym krajom europejskim na zakup irańskiej ropy. Na przykład Grecji i Włochom. Ale strach przed karą zmusza Europejczyków do opuszczenia Iranu. Wśród „uciekinierów” są tak duże francuskie i niemieckie firmy, jak Total i Siemens.

.

Kiedy Europejczycy się boją, Moskwa może być rozwiązaniem. Rosja oferuje kupować irańską ropę, płacąc za nią produktami przemysłowymi i rolnymi. Według brytyjskiej agencji informacyjnej Reuters, jest to około 500 tysięcy baryłek ropy dziennie – jedna czwarta obecnej produkcji Iranu.

.

Irańska ropa trafi do rosyjskiej konsumpcji krajowej. Powstała nadwyżka zostanie wykorzystana przez Moskwę na eksport w celu pokrycia ilości, których Iran nie sprzedał Europie [przypis: ropa eksportowana przez Rosję i ropa irańska są substytutami, przerabiana jest w takich samych instalacjach].

.

Sankcje przeciwko Iranowi wpłynęły także na dochody Rosji. Europa pompuje więcej ropy z Rosji, aby zrównoważyć utratę irańskiej ropy naftowej. Na przykład francuska firma Total przestała kupować ropę z Iranu, a w następnym miesiącu kupiła 217 tysięcy [baryłek] rosyjskiej ropy dziennie, co odpowiada rocznemu maksimum. Ten sam efekt zastąpienia wystąpił w Chinach, które zmniejszyły przywóz ropy z Iranu o 34% i zwiększyły zakupy z Rosji o 7%. W Korei Południowej sprzedaż ropy irańskiej spadła w sierpniu o 85%. W tym samym miesiącu rosyjskie dostawy wzrosły o 20%.

.

Od sierpnia Iran zmniejszył sprzedaż ropy naftowej o prawie jedną trzecią, z 3 do 2,2 miliona baryłek dziennie. W ciągu roku Rosja osiągnęła 30-letni rekord wydobycia ropy na poziomie 11,4 miliona baryłek dziennie, a Rosnieft potroił swoje zyski do 6,8 miliarda dolarów.

.

Rosja zwiększa zarówno wielkość jak i wartość sprzedaży, ponieważ sankcje amerykańskie podnoszą ceny na świecie. Rosja, która stała się pośrednikiem między Iranem a UE, nie tylko zwiększyła dochody, ale także „uderzyła Stany Zjednoczone w nos”, ponieważ podważa efektywność systemu sankcji nałożonych na cały świat.

.

Przetłumaczył: Metro

.

Wersja angielska:   http://katehon.com/article/iran-was-left-without-swift-and-euroinvestments

Aleksander Dugin: Czego boi się światowa elita

Prawicowa i lewicowa bywa tylko kapitalistyczna elita, która przy pomocy prawicowo-lewicowych elementów zarządza narodami. Naród nie jest ani prawicowy ani lewicowy.

Aleksander Dugin: Czego boi się światowa elita czyli co się stało we Włoszech

.
https://www.youtube.com/watch?v=DUdF-pOTo9I

.
Dzień dobry, oglądacie państwo „Ekspertyzę Dugina”.  Porozmawiajmy o takim politycznym procesie jak zwycięstwo we Włoszech populistycznych partii. Jest to zdarzenie o znaczeniu fundamentalnym ponieważ pokazuje ono (zdarzenie) nie tylko jakiś odosobniony przypadek możliwości zjednoczenia prawych i lewych populistów we Włoszech, ale i rysuje nowy politologiczny obraz, który na naszych oczach wyłania się na Zachodzie.
.
Co mam na myśli? – W zachodnioeuropejskim społeczeństwie od czasu francuskiej rewolucji ustalił się podział na lewicę i prawicę. Bernard (Shaw), znany pisarz i myśliciel mówił, że lewicowa i prawicowa bywa tylko burżuazja, bo społeczeństwa nie są ani lewicowe ani prawicowe.
.
To że społeczeństwo z natury nie są ani lewe ani prawe, a tylko sztucznie politycznie podzielone, jakoś uchodziło uwadze i analiza politycznych procesów dotyczyła modelu: prawica-lewica, prawica przeciwko lewicy, lewica przeciwko prawicy. Prawica zwykle występuje jako nosiciel konserwatywnych wartości rodzinnych i religijnych, tradycyjnej moralności oraz patriotyzmu. Z drugiej strony prawica występuje za wolnym rynkiem, za ograniczeniem ingerencji państwa w ekonomikę.
.
Lewica opowiada się za postępem, rozwojem, odrzuceniem Kościoła, rezygnacją z tradycyjnej moralności, przebudową społeczeństwa. Jednocześnie występuje za socjalną sprawiedliwośćcią, za wzmocnieniem roli państwa w ekonomice poprzez mechanizmy fiskalne.
.
Dopóki społeczeństwo podzielone jest na lewych i prawych, cała polityka sprowadza się do tego, kto zwycięży – prawica czy lewica. Prawica w wypadku (wyborczego) sukcesu rozpocznie proces prywatyzacji, odrodzi idee partriotyzmu itp. Lewica zaś postąpi odwrotnie; otrzymując władzę dąży do kulturowej przebudowy społeczeństwa z legalizacjią zboczeń włącznie. Przy jednoczesnym dążeniu do zwiększenia społecznego dobrobytu.
.
Tak było, dopóki prawica z lewicą nie osiągnęły politycznego kompromisu, wskutek czego pojawiła się dominacja czystego liberalizmu. Liberalizm nie przedstawia ani prawicowego ani lewicowego modelu. On (liberalizm) bierze od prawicy ekonomikę, wolny rynek, kult prywatnej własności, niskie podatki, a od lewicy niechęć do Kościoła i postmodernistyczną kulturę.
.
Liberalne elity, które wykształciły się na Zachodzie w 80-tych i 90-tych latach, przestały być prawicowe i lewicowe. Realizują prawicową politykę ekonomiczną i lewicową politykę społeczną. I przyjmują tradycyjną prawicę jak de facto ekstremistów, faszystów, a zwolenników społecznej sprawiedliwości jako lewicowych ekstremistów, stalinistów itd.
.
Obecnie polityczny establishment składa się wyłącznie z prawicowych lub lewicowych LIBERAŁÓW, realizujących politykę „otwartych społeczeństw” Georga Sorosa, Hilary Clinton. Wszystkiego tego, co „prawicowy” Trump nazywał „błotem”. Owo „błoto” uosabia prowo-lewą ideologię światowych elit. Ono (błoto) przekształciło tradycyjnych konserwatystów w marginałów, brunatnych faszystów. Tradycyjną rodzinę z mamą i tatą, z pierwiastkiem żeńskim i męskim obecnie traktuje się jako element ideologii faszystowskiej.
.
To samo stało się z nosicielami idei sprawiedliwości społecznej. Błoto zmarginalizowało ich jako nosicieli stalinizmu, gułagów, komunizmu itp. Modne ostatnio porównywanie Hitlera i Stalina ma sugerować, że każdy wyraziście prawicowy czy lewicowy to niebezpieczny ekstremista, dla którego nie ma miejsca w liberalnym społeczeństwie.
.
Ponieważ liberalna elita zdążyła zdemonizować i zmarginalizować prawych i lewych, którzy pozostają poza jej kręgiem, runęła struktura tradycyjnych partii politycznych.
Prawicowi konformiści zaczęli się integrować z lewicą i odwrotnie. Klasycznym przykładem są amerykańscy trockiści czy francuski filozof Bernard Levy, którzy odwrócili się od idei społecznej sprawiedliwości i przyjęli liberalne zasady wolnego rynku tym samym integrując się z prawo-lewą elitą światową. I konsekwentnie: polityczna prawica i lewica, która nie wpisała się w światowy system, po prostu upadły. Nie mając ani pieniędzy ani trybuny, utraciły poparcie społeczeństw.
.
Ale społeczeństwa ze swym przywiązaniem do tradycyjnych wartości, idei sprawiedliwości zostały. Zostały również polityczne formy samoorganizacji z liderami, których zaczęto nazywać „populistami”. Tych, którzy stawiali na tradycyjne wartości nazwano prawicowymi populistami, a tych, którzy na idee sprawiedliwości socjalnej -populistami lewicowymi.
.
Dlaczego oni są „populistami”? – Dlatego, że nie wyznają ani lewicowych ani prawicowych dogmatów. Opierają się na tym, czego oczekują od nich ludzie i dlatego wygrywają. Na przykład prawicowi populiści uważają że niekończąca się emigracja jest zła, zaś liberałowie, że jest korzystna dla rozmywania europejskiej i muzułmańskiej tożsamości, stwarza nowe miejsca pracy, wzbogaca kulturowo (wedle liberałów), emigracja jest potrzebna kapitalizmowi i wspiera idee otwartych społeczeństw, wartości praw człowieka, dlatego emigracja powinna ciągle wzrastać, a obowiązki emigrantów maleć. Ta sytuacja nie podoba się ludziom, którzy przeciwko temu występują. To prawicowi populiści.
.
Z drugiej strony – monopole, korupcja, wzrost pogardy elit dla zwykłych ludzi w ekonomice zostają odrzucane z lewej strony. Ludzie nie chcą być pozostawieni samym sobie, chcą pewnego rodzaju paternalizmu panstwa.  Tacy ludzie nie mając wsparcia komunistów czy socjal-liberałów, bo ci zintegrowali się z globalnym liberalizmem, zostali „bezpańscy” i spontanicznie zaczęli tworzyć lewicowy populizm.
.
To właśnie zaszło we Włoszech. Prawicowi populiści (którzy wcześniej byli ligą północną) i lewicowi populiści wzięli większość głosów. Nie tylko pozostawili liberałów z „niczym”, ale jeszcze zdołali umówić się ze sobą i stworzyć wspólny rząd, który pracuje już pół roku, co na włoskie warunki nie jest już tak mało. Precedens jest wstrząsający, ponieważ pokazuje nową politykę, która już nie jest „prawi przeciw lewym” ale„prawicowi i lewicowi populiści przeciwko światowym prawicowo-lewicowym elitom”. 
.
Zjednoczenie włoskich prawicowych i lewicowych populistów być może ukazuje nam przyszłość Europy i przypuszczalną przyszłosć świata. Przykład pochwyciła niemiecka polityk Sara Wagenknecht, która odłączyła się od starych klasycznych struktur i stworzyła lewicowy populistyczny ruch. To tylko początek bardzo ważnego procesu. We Włoszech widzimy przyszłość dlatego, że samym prawicowycm populistom i samym lewicowym populistom nie wystarczy sił, aby zwyciężyć globalistów i liberałów. Żeby urzeczywistnić zwycięstwo, potrzeba zjednoczenia prawych i lewych populistów.
.
We Włoszech taki alians zaistniał, a to znaczy, że wstąpiliśmy w nową epokę, w której rzecz nie idzie o to, czy jesteś lewy czy prawy, ale o to, czy jesteś z narodem czy przeciwko niemu. Jesteś przeciwko planetarnej globalnej elicie czyli przeciwko narodowi czy z narodem. W takiej sytuacji programowy antyfaszyzm i antykomunizm należy odrzucić jako narzędzie globalnej elity, służące do rozdzielenia i poszczucia na siebie dwóch nurów, z których każdy jest dla owej elity wrogiem. Dopóki lewica programowo odrzuca alians z „faszystowską prawicą” i odwrotnie – póki prawica odrzuca sojusze z „komunistyczną lewicą”, i prawica, i lewica są całkowicie kontrolowanymi systemami.
.
Tylko odrzucając wewnętrzną nienawiść i brak zaufania, które tak naprawdę są sztucznymi instrumentami w rękach globalnej elity, można stworzyć wspólny front, wedle nowego ładu: naród przeciwko globalnej elicie. Ludzie naprawdę pragnący i tradycyjnych wartości, i sprawiedliwości społecznej. Alians pragmatyków przeciwko globalnej dyktaturze zboczeńców i kapitału finansowego (100 rodzin, które dysponują 90% światowego bogactwa),
.
Alians postmodernistów z globalnym kapitałem to jest wróg wszystkich narodów i kultur. Ten alians będzie próbował przeciwstawić i lewicę prawicy (i odwrotnie), dlatego trzeba orientować się na przykład Włoch. Salvini i Di Maio to nazwiska przyszłości. Wiele może się zmienić, alians osłabnie, jacyś politycy odejdą w cień, może upadnie rząd, ale to nieważne, we Włoszech zaszło coś, czego już nie można odwrócić. To początek nowej epoki, w której narody wstępują w finalną fazę eschatologicznej wojny z globalną elitą. W takiej sytuacji myśleć i działać wedle starych klisz sporu prawicy z lewicą to przestępstwo przeciwko narodom. W takim ujęciu tradycyjni „antykomuniści” i „antyfaszyści” tak naprawdę są przewodnikami liberalnej strategii.
.
Jeszcze raz przypomnijmy sobie słowa Bernarda Shaw: Prawicowa i lewicowa bywa tylko kapitalistyczna elita, która przy pomocy prawicowo-lewicowych elementów zarządza narodami. Naród nie jest ani prawicowy ani lewicowy. Przypatrujmy się włoskiemu doświadczeniu i wyciągajmy z niego właściwe wnioski.
.
.
Przetłumaczył: Ikulalibal

Russel „Texas” Bentley o polityce i religii

Współczesna historia USA to jedno wielkie kłamstwo – pisze Russel Bentley, zwany Texasem.

RUSSEL „TEXAS” BENTLEY:  POLITYKA I RELIGIA, DOBRO I ZŁO W DZISIEJSZYM ŚWIECIE

Wiele osób twierdzi, że pieniądze są źródłem wszelkiego zła. Są ignorantami (i do tego dojdziemy), cytując słowa innych, nie mając pojęcia o prawdziwym źródle, skąd się to wzięło i co to naprawdę znaczy. Prawdziwy cytat pochodzi z Biblii, Pierwszego Listu do Tymoteusza 6:10 i brzmi: „Miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła” i właśnie to oznacza. Duża różnica. Jak wyraża się miłość do pieniędzy? Oczywiście chciwością i samolubstwem: chciwość i samolubstwo są również symptomami strachu.

.

Russel „texas” Bentley

.

Scott Peck, błyskotliwy psychiatra i teolog, napisał książkę „Ludzie kłamstwa: Nadzieja na uzdrawianie ludzkiego zła” (People of the Lie: The Hope for Healing Human Evil), w której przedstawił kilka doskonałych definicji tego, czym naprawdę jest zło. Pierwsza i najbardziej zwięzła to po prostu „bojowa ignorancja”. Pomyślcie o tym przez chwilę, pozwólcie, żeby to utkwiło w pamięci. I zadajcie sobie pytanie, czy istnieje lepszy, bardziej wszechogarniający opis niż to sformułowanie dla polityki USA w XXI wieku. Jest to definicja zła.

.

W jego książce są inne definicje i wskaźniki zła, z których wszystkie są pouczające. Sam tytuł określa zło – „Ludzie kłamstwa”. Czy w ciągu ostatnich 30 lat był przedstawiciel rządu Stanów Zjednoczonych, dla którego ten tytuł nie ma zastosowania? Biblia w Ew. Jana 8:44 opisuje diabła mówiącego: „Kiedy kłamie, mówi swoim ojczystym językiem, ponieważ jest kłamcą i ojcem kłamstwa”. Peck dalej definiuje zło jako „chęć narzucenia cierpienia innym ludziom, w celu uniknięcia własnego duchowego wzrostu”. Ponownie jestem koszmarnie pewny, że miliony cierpiących ofiar wojen amerykańskich XXI wieku z łatwością się z tym zgodzą.

.

Współczesna historia USA to jedno wielkie kłamstwo.  Od Komisji Warrena   https://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Warrena   do 9/11, od „irackiej broni masowego rażenia” po „syryjską broń chemiczną”, kłamstwa są walutą rządu Stanów Zjednoczonych. A najgorszym rodzajem kłamstwa jest samooszukiwanie się, które pozwala ludziom dalej czynić zło, udając jednocześnie, że są dobrzy. Morderstwo Kadafiego i zniszczenie Libii pod pretekstem prawa do ochrony (Right to Protect, „R2P”) jest doskonałym przykładem. „Ochrona”, jaką Stany Zjednoczone i NATO dostarczyły Libii, doprowadziła bezpośrednio do śmierci minimum 150 000 ludzi w Libii, a potencjalnie do maksymalnie 360 000, przy średniej średniej szacowanej na 250 000 osób „ochronionych” na śmierć w Libii w ostatnich ośmiu latach. Pod pewnymi formalnie prawymi, ale w oczywisty sposób fałszywymi przesłankami.

.

Te same fałszywe przesłanki kosztowały życie 2,4 miliona ludzi w Iraku (nie licząc 500 000 dzieci zabitych sankcjami przed inwazją w 2003 roku, które Madeline Albright uznała za „warte” śmierci). Szacuje się, że ponad milion osób zostało zabitych przez USA /NATO w Pakistanie i Afganistanie, a liczba ofiar wojny amerykańskiej prowadzonej przez rząd cywilny przeciwko prawowitemu rządowi Syrii szacowana jest na 511,000 w marcu 2018 roku. A liczba ofiar nadal rośnie. Te bezprawne wojny agresywne, zapoczątkowane przez USA i ich lokajów zabiły ponad cztery miliony istot ludzkich w mniej niż dekadę, a wojna ta trwa do dziś, w oparciu o te same kłamstwa, które ją rozpoczęły. Ludzie kłamstwa, w rzeczy samej… Rozpocznijmy więc naszą definicję zła, zgadzając się, że ci, którzy popełniają, ułatwiają, pozwalają lub ignorują morderstwo milionów ludzi, są naprawdę źli.

.

Książka Hannah Arendt, „Eichmann w Jerozolimie: Raport o banalności zła”, (Eichmann in Jerusalem : A Report on the Banality of Evil) oferuje także użyteczne definicje i wgląd w to, czym naprawdę jest zło. Arendt odeszła od procesu Eichmanna, w którym uderzyła banalność, głupota, zupełnie nijaki i nieoryginalny charakter człowieka, który był także chętnym funkcjonariuszem w reżimie, który był winny popełnienia masowych morderstw milionów ludzi, których jedyna „zbrodnia” polegała na tym, że stali się ofiarami. Widzimy tę samą banalność w Donaldzie Trumpie i Hillary Clinton, w Borisie Johnsonie i Teresie May, w Petrze Poroszenko i Benjaminie Netanjahu. W ich pseudo intelekcie i ich pseudo humanitarności. Innym znakiem rozpoznawczym zła jest tchórzostwo – większość czołowych niemieckich nazistów wybrała samobójstwo, a nawet zamordowała całe ich rodziny, zamiast stawić czoła sprawiedliwości i próbować uzasadnić światu, czym są i co zrobili. A może lepiej byłoby powiedzieć, że zło jest symptomem strachu. W końcu jest znacznie trudniej być dobrym niż być złym, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, choć być może zawsze tak było.

.

Chciwość i skąpstwo są również symptomami strachu, a ostateczny cel kapitalizmu można szczerze opisać w nikczemnej maksymie: „wszystko dla mnie, nic dla wszystkich”.W Stanach Zjednoczonych ostateczne wypaczenie prawdziwego chrześcijaństwa praktykowane jest przez miliony zamożnych obywateli pod godną pogardy nazwą „Ewangelii dobrobytu”. Mówią, że są bogaci, ponieważ są wynagradzani przez Boga za bycie dobrymi, a biedni są biedni, ponieważ są karani przez Boga za chodzenie złymi ścieżkami. Jest to oczywiście dokładne przeciwieństwo prawdziwej Ewangelii Jezusa, jak w Ewangelii Mateusza 19:24, „W rzeczy samej, łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”. I jeszcze Ewangelia Mateusza 1:29, „Jeśli chcesz być doskonały, sprzedaj wszystko, co posiadasz! Daj pieniądze ubogim, a będziesz miał bogactwa w niebie.” Jeśli chodzi o bogactwo, to diabeł „wziął Jezusa na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa Ziemi i wszystkie ich bogactwa, i powiedział: /Wszystko, co ci dam, jeśli tylko upadniesz i będziesz mnie wielbił/” (Ew. Mateusza 4:8).

.

Pośród mnichów, którzy nauczają tej fałszywej religii, dawanie ubogim nie jest priorytetem. Żyją w wielomilionowych rezydencjach, prywatnych odrzutowcach i luksusowych samochodach i budują „mega-kościoły” wielkości stadionów sportowych, tak samo zamożne, jak każde rzymskie Koloseum. „Pastrix” Paula White podarowała nawet multimilionerowi (147 milionów dolarów) „biskupowi”T. D. Jakesowi kabriolet Bentley o wartości 200.000 dolarów na jego pięćdziesiąte urodziny. Dziesięciu najbogatszych „pastorów” na świecie mieszka w USA lub w Nigerii. Te szumowiny wydają miliony na swój nieprzyzwoicie ekstrawagancki styl życia, a niewielki ułamek ich dochodów przeznacza się na biednych. Są opłacani przez diabła, którego wielbią.

.

Fundacja Bono ONE jest kolejnym jaskrawym przykładem – choć jego własna wartość netto wynosi blisko 700 milionów dolarów, założył ONE Foundation, aby „podnosić świadomość” istnienia skrajnego ubóstwa w Afryce i innych miejscach. Fundacja zgromadziła ponad 11 milionów dolarów w 2008 roku i przekazała mniej niż 2% na rzeczywiste programy pomocy ubogim. Reszta pieniędzy powędrowała do nieprzyzwoicie bogatego Bono i jego podwładnych japiszonów. Oczywiście, oszustwo mikromilionera Bono jest głupkowate w porównaniu z Fundacją Clintona, „oszustwem charytatywnym o imponujących rozmiarach”. Podmioty fundacji Clintona są częścią sieci, która oszukała darczyńców i stworzyła nielegalne prywatne zyski w łącznej wysokości około 100 miliardów dolarów, pewnie więcej, od 23 października 1997 roku. Pamiętasz cytat o miłości do pieniędzy? Jest źródłem wszelkiego zła. Ci fałszywi kaznodzieje, ci fałszywi postępowcy, kochają swoje pieniądze, są gotowi ukraść jedzenie głodującym dzieciom, aby kupić swoje rezydencje i prywatne odrzutowce, te паразиты, te pasożyty, są naprawdę źli.

.

Istnieje stary paradoks, czasami nauczany w trzeciej klasie etyki lub filozofii, który pyta: „Czy to źle, że mężczyzna kradnie lekarstwo dla swojej umierającej żony, jeśli nie może sobie pozwolić na jej zakup?” – Co za niedorzeczne pytanie. Odpowiedź jest tak oczywista dla każdego przyzwoitego człowieka –„Nie, to źle, że istnieje medycyna, która jest nieosiągalna dla ludzi, którzy jej potrzebują”.

.

Więc co jest „dobre”? – Moja interpretacja, jako komunisty, tego co słuszne i dobre, jest taka: dobre jest to, co jest największym dobrem dla jak największej liczby ludzi, a przez „dobre” rozumiem to, co promuje zdrowie i szczęście, które zapewnia podstawowe potrzeby życiowe oraz szansę dla każdego, aby w jak największym stopniu wypełnił swój ludzki potencjał. Jak widzę, że czyjeś działania zmniejszają się lub przeszkadzają w tym dziele, to nie mogą być dobre. W stopniu, w jakim narzucają niepotrzebne cierpienie innym, są złe.  Każdy miliarder na tej planecie jest zły. Ich miłość do pieniędzy doprowadziła ich do gromadzenia niezrealizowanych i nieuzasadnionych fortun, bez względu na innych. Nikt nie może zarobić miliarda dolarów. Ta kwota może być tylko owocem kradzieży lub oszustwa.  Nikt nie może tak ciężko pracować i być tak błyskotliwy, aby zarobić taką sumę. I trzeba pamiętać, że miliard to tysiąc milionów, a większość miliarderów to multimiliarderzy, mają wiele tysięcy milionów. A jednak dzieci na tej planecie wciąż głodują, miliony żyją bez nawet najbardziej podstawowych środków do życia. Nie ma dla takiego stanu rzeczy moralnego uzasadnienia.

.

Poza wiarą w Boga i życie po życiu, które determinuje to, co robimy w tym życiu, szersza definicja „religii” jest wiarą w coś większego niż jaźń i kodeks moralny, który odzwierciedla to przekonanie. Jestem prawosławnym chrześcijaninem i wierzę w Boga i życie po śmierci, ale niezależnie od tego, czy istnieje Bóg, czy istnieje życie po tym czy nie, definicja „dobra” pozostaje taka sama. „Największe dobro dla jak największej liczby ludzi”.Z pewnością byłby to właściwy sposób na zdobycie uznania Boga i dobre miejsce w życiu pozagrobowym, ale nawet jeśli to życie jest wszystkim, co mamy, powinniśmy nadal pracować dla realizacji tego samego celu – musimy sprawić, aby było to jak najlepsze i satysfakcjonujące dla nas i dla wszystkich, którzy dzielą z nami ten krótki kosmiczny cud życia. W końcu wszyscy jesteśmy w tym razem. Religia jest zatem kodeksem moralnym, według którego oceniamy dobro i zło, siebie i innych, a polityka jest metodą, której używamy do realizacji naszych ideałów. Tak więc polityka i religia są ze sobą nierozerwalnie splecione.

.

Von Clausewitz powiedział: „Wojna nie jest zjawiskiem niezależnym, jest kontynuacją polityki prowadzoną innymi środkami”. Tak więc, jeśli wojna jest polityką prowadzoną za pomocą innych środków, polityka jest wojną prowadzona za pomocą innych środków. I nie popełnijcie błędu, nasz świat jest w stanie wojny, ostatecznej wojny, Armageddonu, ostatecznego konfliktu pomiędzy dobrem a złem, życiem i śmiercią. Ta wojna ma bardzo realny potencjał, by unicestwić nie tylko całe ludzkie życie, ale także samą biosferę, całe złożone życie na naszej planecie. Jesteśmy tutaj, aby opowiedzieć się po którejś ze stron i wziąć udział w tej wojnie. Wszyscy mamy rolę do odegrania. Neutralność nie jest opcją. Obojętność nie jest opcją. Zło wygrywa, śmierć wygrywa, a wszyscy, którzy nic nie robią, znajdują się po stronie zła.

.

Otwarta wojna w Donbasie i Syrii jest tylko najbardziej oczywistym punktem zapalnym w tej globalnej wojnie między dobrem a złem, życiem i śmiercią. I każdy nasz wybór, każde nasze działanie lub niepowodzenie w działaniu, wpływa na tę wojnę i jej ostateczny wynik. Dopóki drastycznie nie zmienimy obecnej trajektorii ludzkiej działalności, sami możemy nie widzieć końca Ludzkości, ale nasze dzieci to zrobią. Życie jest tym, co robimy, co wszyscy razem robimy dla nas wszystkich. Zło jest potężne, ale jest małe i się boi. Możemy je pokonać, jeśli właściwie wybierzemy nasz własny kodeks moralny, a następnie realnie będziemy nim żyć, co może pomóc nam znaleźć, jeśli przekroczymy przestrzeń między tym, co robimy, a tym, co możemy zrobić, odpowiedzi na wszystkie problemy świata.

.

Do dzieła!

.

Napisał:  Russell „Texas” Bentley

.

Przetłumaczył:  Metro

.

Wersja angielska:   https://www.fort-russ.com/2018/11/texas-politics-and-religion-good-and-evil-in-the-world-today/

Co się dzieje na świecie – 12.11.2018.

Polityczna sytuacja w Waszyngtonie to jak sytuacja w domu wariatów – pisze bloger Staszek Kieliszek zza oceanu.

Ja się temu wcale nie dziwię – kontynuuje pan Staszek – bo widzę ten rozpad rozsądku w USA od czterdziestu lat. Przyjechałem do USA w 1978 roku. Gdy przyjechałem, to były już popłuczyny rozsądku, ale jeszcze się to jakoś toczyło. Równia pochyła była już wyraźna: w przemyśle, szkolnictwie, moralnosci,… no a na równi pochyłej ciężko się zatrzymać.

Komputeryzacja to była ściema stulecia, wprowadzono porno i zepsucie dzieci do każdego domu pod przykrywką postępu. A dziś, po 40 latach? – Siła nabywcza w USA spadła trzykrotnie. Wytatuowani ludzie, biedni, po bankructwach, dzieci rodzi się coraz mniej, narkotyki stają się legalne od stanu do stanu. Komuniści już zostają wybrani do Kongresu (latynoska Cortez i jakieś muzułmanki).

Mamy ewenement: prezydenta Trumpa, otoczonego wrogami z każdej instytucji rządowej. Gość wije sie jak piskorz, by coś zrobić dobrego, gdy instytucje rządowe są przeciw niemu. Co z tego wyniknie? Ja jestem za głupi, by na to odpowiedzieć, ale kraj, mający tyle broni atomowej i dług nie do spłacenia, może być nieobliczalny  (Staszek Kieliszek).

Odpowiada Tiamat: Myślę, że jest kilka powodów upadku cywilizacji i wydaje mi się, że szczególnie dołożył nam wściekły monetaryzm. Bawimy sie w ‚pieklo-niebo’ z fetyszem pieniądza.
Akumulacja kapitału zasłoniła horyzonty myślenia. Homo oeconomicus(człowiek gospodarujący) stał się homo unius libri (dureń, który przeczytał zaledwie jedną książkę w życiu).
.
Wzorzec zachowań, który narzuca nam wielki hegemon zza oceanu jak dotąd nie przyniósł światu raju gospodarczego, komfortu psychicznego i harmonii spolecznej.
.
Źle pojęty ‚indywidualizm’ ma nam zapewnić bogactwa, bo – jak tłumaczyła Hillary Clinton na spotkaniu z młodymi kobietami –„wszystko zależy od was, popatrzcie na mnie, wy też możecie być, kim zechcecie”.
.
Niezależnie od tego, że nie każda młoda dama w USA chciałaby zostać panią Clinton, to niestety, nie ma uniwersalnego przepisu na bogactwo i nie każdy nadaje się do robienia pieniędzy… dla pieniędzy. Jeśli wierzymy w indywidualizm, to musimy wierzyć, że człowiek nie powstaje na taśmie produkcyjnej; jeden lubi zapach kwiatów – drugi, gdy mu nogi śmierdzą.
.
Tymczasem ten wielki fetysz indywidualizmu w USA sprowadza się do tego, że wszyscy muszą podporządkować się wymogom mody, trendów, propagandy strachu, mediów, opinii publicznej, urzędu skarbowego, polityki zagranicznej i monopoli wielkiego biznesu.   Kult (bogatej) jednostki miał zapewnić osobisty sukces, a kolejne rządy Stanów Zjednoczonych miały być ‚drogą do wodopoju’ i stadnej nirwany.
.
Niestety, kapitalizm jest wielkim przeciwnikiem demokracji. Wstęp do sezamu nie dla kazdego, a tylko dla czterdziestu rozbójników.   Wielkie korporacje decydują, kto co produkuje, kto co i komu sprzedaje i od kogo kupuje. Pieniądz stał się towarem.
.
Pamiętam, jak w Krakowie na słynnej linii A-B w Rynku Głównym biegali tam i z powrotem tzw. „cingciarze” i zaczepiali przechodniów, czy zechcą kupić… pieniądze zagraniczne. (stąd wykoślawiona nazwa od „change money”). W Polsce giełda była zakazana i handel walutą też. Kasyna gry i wszelkie hazardy finansowe były zakazane. Polska złotówka była niewymienialna.   Rewolucja klasy robotniczej miała nam otworzyć wrota do raju finansowego. I otworzyła. Poniekąd.
.
Bo w raju finansowym wszystko, czego dotkniemy ma się zamiemić w pieniądz. Nie pomogła mitologia i historia króla Midasa. Spełniły się jego marzenia i wszystko, czego król dotknął, zamieniało się w złoto, aż w końcu przyszło mu paradować po ulicach Aten na golasa i z pustym zołądkiem.
.
Monetaryzm nie pozwala na inwestycje w infrastrukturę, bo to nie przynosi zysku. Monetaryzm nie pozwala na naukę, bo uczenie dziatwy szkolnej nie przynosi zysku – ale można zamienić naukę, sport, lecznictwo w przedsiębiorstwa dochodowe, bo wszystko, co przynosi pieniądze, jest dobre.
Więc dobre są prywatne więzienia, narkotyki, wojny, wyprawy wikingów, szukanie nowych żerowisk i nowych intratnych biznesów – nawet bardzo wydumanych, niekoniecznie wyszukanych: prostytucja, pedofilia, pornografia, okradanie funduszy charytatywnych itp.
.
Ale jest jeden mały problem: It takes two to tango – do tanca trzeba dwoje: jeden sprzedaje ‚uslugi’ dla ludności, a drugi kupuje.
Do stałego dochodu finansowego potrzebni są stali klienci chętni do kupowania. Potrzebny jest stały przypływ gotówki.
.
Od czasów Reagana okazało się, że szkoda inwestować we własny przemysł, bo robotnik dużo kosztuje. Amerykanie wymyślili, że tańszy jest robotnik w Chinach, Wietnamie, na Filipinach. A że z klasą robotniczą bardzo związana jest klasa średnia – za jednym zamachem Amerykanie pozbyli się i robotników, i klasy średniej, i siły nabywczej pieniądza na rynku wewnętrznym. Chiny to mają dobrze – zawsze mogą liczyć na rynek wewnętrzny.
.
Amerykańskie biznesy musiały szukać pieniędzy… za rubieżą, czyli naciągać obce państwa na amerykańskie usługi:
— sprzedawanie obligacji;
— prywatyzowanie więzień po całym świecie;
— prowadzenie nowych wojen, dzięki którym istnieje zapotrzebowanie na zakup broni i sprzętu śmiercionośnego;
— rabowanie bogactw naturalnych różnym suwerennym państwom.
— ‚zmiany rezimu’, które pozwalają na wprowadzanie amerykańskiego monopolu na amerykańskie ‚usługi’ GM0 (Monsanto), bazy wojenne, za których utrzymanie płaci gospodarz.
.
Ponieważ tzw. ‚usługi’ dla ludności w obcych krajach są w rękach monopolu i prywatnych przedsiębiorstw, więc amerykański podatnik nie ma z tego żadnego pozytku, bo wielkie oligarchy trzymają swoje ciężko zarobione ‚na saksach’ pieniądze w pirackich jaskiniach, czyli rajach podatkowych.
.
I tylko co jakiś czas, w czasie kampanii wyborczej, pojawia się nowy kandydat z duo-partyjnego systemu, który obiecuje inwestować w infrastrukturę, bo – jak ujawnił prezydent Trump w 2016 roku – w USA walą się mosty i nie ma ich kto naprawić.
.
I być może prezydent USA miał szczere chęci, by słowa dotrzymać i zrealizować wielki projekt inwestycyjny na granicy z Meksykiem.   Aliści po ostatnich wyborach do Kongresu okazalo się, że wybudowanie tego muru chyba nie dojdzie do skutku, bo do Kongresu dostały się bardzo dziarskie panienki, które dżentelmenom z Senatu muru wybudować nie pozwolą.
.
Ale w ten sposób amerykańska ekonomia zaoszczędzi na wydatkach inwestycyjnych; Trump obiecuje już wprowadzić wojsko i strzelać do emigrantów.
.
Napisała:Tiamat

Co się dzieje w Syrii – 11.11.2018.

Propaganda, że Rosja była ugodowa, lub ma polityczny układ z Izraelem, aby pozwolić na atak, ma podzielić syryjską i irańską opinię publiczną na temat znaczenia rosyjskiej misji w tym regionie – pisze Joaquin Flores.

Stany Zjednoczone pokornie proszą Rosję o pozwolenie na atak Izraela na Syrię

Waszyngton został zredukowany do deklaracji nadziei, że Rosja pozwoli Izraelowi zaatakować Syrię po dostarczeniu systemów przeciwlotniczych S-300, pod pretekstem zwalczania przewagi sił irańskich w Syrii – jak powiedział niedawno ambasador USA w Syrii – James Jeffrey.

„Rosja zezwoliła, w porozumieniu z Izraelczykami, na izraelskie uderzenia przeciwko irańskim celom wewnątrz Syrii. Mamy oczywiście nadzieję, że to konstruktywne podejście będzie kontynuowane”,powiedział w środę James Jeffrey, specjalny przedstawiciel Waszyngtonu w Syrii w rozmowie telefonicznej z dziennikarzami.

FRN zauważa, że przesłanie Jeffreya zawiera złożoną wiadomość propagandową – do tej pory Rosja nie „zezwoliła” Izraelowi na atakowanie celów irańskich w Syrii. Rosja raczej odmówiła użycia własnego sprzętu przeciwlotniczego i ograniczyła jego użycie do obrony swoich bezpośrednich instalacji, baz i agentów w Syrii. Treść tego przesłania ma jednak wprowadzić odbiorców w błąd, kreując przekonanie, że Rosja utrzymała politykę, która w istocie nie istnieje.

To kolejne zagranie izraelskiej propagandy, podobne do wypuszczonej kilka lat temu podczas szczytowej wojny w Syrii plotki, że Izrael wolał Assada od Państwa Islamskiego, ponieważ Assad jest świecki, a wahabicki islamizm jest egzystencjalnym zagrożeniem dla Izraela. Dla względnie niedoinformowanych lub przypadkowych odbiorców ma to sens. Jednak później okazało się, że Izrael działał ręka w rękę zarówno ze skrzydłem FSA Al-Kaidy, jak iz ISIS, by obalić rząd Syrii.

Uderzenie propagandy było jednak skierowane do samych terrorystów – pomogło to, aby Daesh zracjonalizował inwazję wahabitów-najemników w Syrii pod pretekstem, że Syria jest sojusznikiem Izraela. W rzeczywistości Syria i Izrael znajdowały się w stanie wojny od wielu dziesięcioleci, a Izrael w tym czasie okupował część Syrii – obszar Wzgórz Golan. Wzgórza Golan są uznawane na całym świecie za terytorium syryjskie okupowane przez Izrael.

Podobnie propaganda, że Rosja była ugodowa, lub ma polityczny układ z Izraelem, aby pozwolić na atak, ma podzielić syryjską i irańską opinię publiczną na temat znaczenia rosyjskiej misji w tym regionie.

W rzeczywistości, w październiku, Rosja dostarczyła swoje systemy obrony przeciwlotniczej Syrii po incydencie z samolotem Ił-20, który prawdopodobnie został zestrzelony przez francuską fregatę, ale Rosja i Syria zgodziły się obwiniać go o syryjską obronę przeciwrakietową S-200 z powodu izraelskich manewrów bojowych. Pożądanym rezultatem był pretekst do bezpośredniego uzbrojenia Syrii w bardziej zaawansowany system S-300, którego obawiają się Stany Zjednoczone. Rezultat ten został osiągnięty bez tworzenia międzynarodowego sporu z Francją, który przyniósłby tylko korzystne rezultaty koalicji atlantycko-wahabicko-syjonistycznej, co miało podkopać pozycję Rosji, Iranu oraz całą kampanię Syrii.

Wrześniowy incydent dodatkowo nadwerężył relacje między Rosją a Izraelem. Według niektórych wiarygodnych doniesień FRN, Moskwa wielokrotnie odrzucała prośby premiera Izraela Benjamina Netanjahu o spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

„Naszym natychmiastowym wysiłkiem jest próba uspokojenia tej sytuacji, a następnie przejście do realizacji długoterminowego rozwiązania”– powiedział poseł USA w związku z kryzysem pomiędzy Moskwą i Tel Awiwem.

Dyplomata powiedział, że Waszyngton pracuje nad tym, by wszyscy irańscy doradcy wojskowi opuścili Syrię. „Rosjanie, którzy byli tam wcześniej, w rzeczywistości nie wycofają się, ale mamy cztery inne zewnętrzne siły zbrojne – Izraelczyków, Turków, Irańczyków i Amerykanów – wszystkie działające obecnie w Syrii. To niebezpieczna sytuacja”– powiedział Jeffrey.

Iran jest kolejnym ważnym sprzymierzeńcem prezydenta Syrii Baszara Assada, ale Izrael uważa Teheran za swojego głównego wroga i ogłosił gotowość do walki z irańskimi siłami wojskowymi na terytorium Syrii. „Izrael ma egzystencjalny interes w blokowaniu Iranu przed wdrażaniem systemów rażenia dalekiego zasięgu … w Syrii, które mają być użyte przeciwko Izraelowi. Rozumiemy ten interes i wspieramy Izrael”– powiedział Jeffrey.

Według Jeffrey’a, USA dążą do promowania politycznego rozwiązania konfliktu i zapewnienia, że wszystkie zagraniczne siły opuszczą terytorium Syrii, z wyjątkiem Rosji. Teheran, w międzyczasie, zadeklarował, że pozostanie w kraju arabskim tak długo, jak chce tego prezydent Assad.  Podobnie jak Rosja, Iran jest w Syrii na oficjalną prośbę Damaszku.

Anglofoniczna lewica liberalna jest ogólnie zdezorientowana co do wojny syryjskiej oraz roli Rosji i Iranu w tym konflikcie. Oceniając postępowość lub ich brak w tych rządach na podstawie postmodernistycznych koncepcji płci i tożsamości seksualnej, w połączeniu z nieco obłudnymi, jeśli nie niemożliwymi standardami stosunków władzy przyjętymi przez anarchistyczne szkoły teorii politycznej, które nie mają zastosowania do imperialnych centrów w ich własnych krajach, wytwarza to dziwną dwuznaczność.

Zgodnie z tym poglądem, który ostatecznie wspiera cele imperializmu Stanów Zjednoczonych, Rosja i działania Iranu w Syrii nie są lepsze od działalności Izraela, Arabii Saudyjskiej, Turcji czy USA. Wszystkie są „silniejszymi krajami”  zaangażowanymi w sprawy „słabszego kraju”.

To stanowisko ignoruje fakt, że Rosja i Iran zostały zaproszone przez syryjski rząd, są tam legalnie; rząd syryjski nie jest u władzy w wyniku kolorowej rewolucji lub zamachu stanu wspieranego przez jakąkolwiek zagraniczną potęgę jakiegokolwiek rodzaju. Dlatego jest to kwestia suwerenności i zachowania stabilności i pokoju, zgodnie z definicją konwencji genewskiej i Karty Narodów Zjednoczonych, przeciw imperializmowi ISIS i sojuszu popierającego Free Syrian Army, a nie chodzi tam o„wszystkie złe państwa zamieszane w Syrii”.

Napisał:  Joaquin Flores

Przetłumaczył:  Metro 

Wersja angielska:     https://www.fort-russ.com/2018/11/hat-in-hand-u-s-sadly-asks-russia-to-please-allow-israel-to-attack-syria/

.

Joaquin Flores jest redaktorem naczelnym Fort Russ News (FRN), a także dyrektorem think-tanku z siedzibą w Belgradzie, Centre for Syncretic Studies. Wykształcony w California State University w Los Angeles w dziedzinie stosunków międzynarodowych, wcześniej pełnił funkcję Głównego Negocjatora i Organizatora Wewnętrznego w kilku oddziałach dla związku zawodowego SEIU w Kalifornii. Flores ma dwadzieścia lat doświadczenia w organizowaniu społeczności, pracy i antywojennej organizacji. Flores regularnie pojawiał się w prasie irańskiej „PressTV” i rosyjskiej „RT”, aby dzielić się swoimi opiniami ekspertów i analizować bieżące sprawy geopolityczne. Jako lider myśli wypowiadał się publicznie na arenie międzynarodowej na licznych forach, publikowanych w ponad 10 językach, jego interpretacje ideologii, unikalne podejścia do estetyki wpłynęły na zainteresowane tematyką osoby.

Trump o infrastrukturze i o wojnach – 10.11.2018.

Trump mówi chaotycznie i niesprawnie, często powtarza w kółko te same frazy; próbowałam przetłumaczyć to jego gadanie – trochę jednak trudno naśladować stylistykę nieuka – pisze pani Tiamat.

Pisze Jonas Alexis: Znów przyłapali Trumpa na bredniach o Jemenie.

.
Ale się Trump zbłaźnił! Chyba jeszcze żaden prezydent USA tak nie nałgał i nie nagadał tylu głupot co ten wielki biznesman zza Wielkiej Kałuży.
.
Za kolaboracje z Arabią Saudyjską powinien wisieć. I za zbombardowanie w Jemenie szkolnego autobusu z dziećmi! To co naobiecywał na Bliskim Wschodzie, to szczyt draństwa i debilizmu:
– Obiecał wstrzymać ogień na Bliskim Wschodzie;
– naopowiadał, jak to wielkim przestępstwem jest nie dbać o infrastrukturę. Oto co naobiecywał złotousty Trump w 2016 roku:
.
„Wtedy gdy infrastruktura kraju się wali, tak jak u nas się kompletnie wali, gnije i rozpada, a my – a propos – wydajemy 5 trylionów [5 000 000 000 000] dolarów na Bliskim Wschodzie, zamiast robić to, co do nas należy. 
My musimy zwalczać ISIS itd, ale przede wszystkim musimy zacząć odbudowywać nasz kraj, ponieważ, popatrzcie na nasze lotniska, nasze drogi, tunele, nasze mosty – 67% z nich się wali”.
.
Zapytano Trumpa:„Czy  to znaczy, że w ciągu ostatnich 10 lat wydaliśmy za dużo na wojny? Czy to jedno z największych…?”
Trump odpowiedział:„No, powiem tak: ja nie mam nic przeciwko wojnom, ale należy wojny wygrywać, a my nie wygrywamy wojen, my ciągle prowadzimy walki, i ciągle walczymy i walczymy.   Walczyć, walczyć, walczyć – aż do wymiotów”.
.
Trump obecnie sprzedaje sprzęt zbrojeniowy do Arabii Saudyjskiej, która aktualnie używa amerykańskiej do rozwalania autobusów z dziećmi… Jak RT podaje:
.
Trump: “To nie tyle bomba produkcji USA, ale fakt, że Arabia Saudyjska nie potrafi używać amunicji USA – mimo amerykańskiego treningu – i to właściwie doprowadziło do straszliwej tragedii i rodzaju horrow show – jakim było zbombardowanie w sierpniu w  Jemenie  autobusu z dziećmi” – powiedzial Trump.
.
“Koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej, która zbombardowała szkolny autobus i zabiła 40 dzieci, a kilkadziesiąt poranila – i to w ruchliwym miejscu w mieście Dhahyam  w północnym Jemenie 9 sierpnia, a to przecież nie jest wina Waszyngtonu – powiedział Donald Trump. – To wina tych Arabów, którzy nie wiedzą, jak obchodzić się z amerykańską bronią wyprodukowaną przez Lockheed Martin”. 
.
Dalej wyjaśniał Trump: “To właściwie ludzie, którzy nie wiedzą, jak obchodzić się z bronią, spowodowali tę tragedię. Patrzeć się nie mogłem na to, co sie stało. Patrzec nie mogłem na to, co się stało z dziećmi w autobusie, bo to po prostu horror, to horror show jak sie na to patrzy, na ten autobus. Jakimi możemy być takimi głupcami? To po prostu horror show, i jak można sprzedawać broń terrorystycznemu państwu? To jest horror show, ale nie próbowaliśmy nawet posłać Saudim ultimatum, i powiedzieć im, że to koniec umowy?“
.
A co by było, gdyby to był Assad? Czy Trump nie opowiadałby, że Ameryka musi zbombardować Syrię? Kogo ten facet teraz próbuje ogłupić? Jak to powiedział mój przyjaciel Mark Dankof parę miesiecy temu: Franklin Delano Roosevelt oświadczył Amerykanom w 1940 roku, w czasie kampanii wyborczej, że nigdy nie wysłałby amerykańskich dzieci na wojnę w Europie, której Amerykanie by nie poparli, mimo że teraz już wiemy, iż Roosevelt planował celowo sprowokować wojnę z Japonią już w październiku 1940 roku.
.
A tymczasem chodzi o to, że jak syjonistyczna mafia chce wojny, to będzie wojna. I zrobi to choćby przy pomocy prowokacji, która ma na celu zdemonizować najpierw przeciwnika i pokazać światu, że nie było innego wyjścia, tylko atak na zaplanowany cel.
.
Jakie prawo łamie Trump? – Punkt 18 Kodu USA mówi:
Ktokolwiek celowo powoduje akt agresji, taki który to byłby i dla USA aktem agresji – zasługuje na najwyższą karę. Innymi słowy: Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe.
.
Trump powinien skończyć za kratkami za kolaborację z Arabią Saudyjską i za zbombardowanie dzieci w Jemenie.
.
.
Przetłumaczyła:Tiamat
.